Gdyby nie była Pani nauczycielem, to kim?
Tłumaczem lub prawnikiem.
BELFER the BESTia Cierpliwa 2027
język angielski
W szkole uczy angielskiego szyku, wyrozumiałości i potrafi cierpliwie czekać, aż wreszcie zapamiętacie czasy przeszłe. Ale uwaga – pod tą oazą spokoju i miłości do domowych naleśników kryje się prawdziwa fanka mocnych wrażeń, która po dzwonku wsiada na... motocykl i rusza w nieznane! Na bezludną wyspę zabrałaby kompas i zapas czekolady, a na pytanie o szkolne wpadki z uśmiechem odpowiada: „Wstyd się przyznać!”. Ciepła, wyrozumiała, z rockandrollową duszą i sercem zawsze po stronie uczniów!
„You never fail until you stop trying.” (Nigdy nie ponosisz porażki, dopóki próbujesz).
Tłumaczem lub prawnikiem.
Naleśniki – tak zwyczajnie i prosto.
W tej szkole jest wielu wspaniałych nauczycieli, ale jeśli muszę wybrać jednego, to byłby to pan Mateusz Grzmiel – nauczyciel muzyki. Muzyka łączy ludzi, poprawia nastrój i pozwala wyrażać emocje, których czasem nie potrafimy ubrać w słowa. Mateusza cenię za kreatywność, pozytywną energię i umiejętność pokazywania, że szkoła to nie tylko nauka, ale również radość, pasja i odkrywanie własnych talentów.
Dzwonek i ta chwila, gdy dzieci – zamiast wybiegać z sali – przychodzą do mnie z uśmiechem i dzielą się swoimi osiągnięciami.
Świadomość, że zostawiam w nich coś więcej niż tylko wiedzę. Sukces nauczyciela mierzy się nie tylko ocenami, ale przede wszystkim tym, jakimi ludźmi uczniowie stają się dzięki wychowaniu szkolnemu.
Chciałabym, aby w szkole panowało przekonanie, że nauka to przede wszystkim fascynująca przygoda, a nie tylko obowiązek.
Podążajcie za marzeniami i nigdy nie rezygnujcie z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu – czas i tak upłynie. W szkole podstawowej otrzymałam od mojej bratowej repetytorium języka angielskiego z tym właśnie cytatem (mam je do dziś). Może to nie przypadek, że moja kariera zawodowa powiązana jest właśnie z tym przedmiotem szkolnym. 🙂
Hobby i pasja, o której mało kto wie, to jazda na motocyklu, a także podróże – małe i duże. 🙂 Poza tym uwielbiam aktywnie spędzać wolny czas: spontanicznie ruszyć przed siebie i odkrywać nowe miejsca lub wracać do tych już znanych.
Moim największym marzeniem, jeszcze w dzieciństwie, było zostać mamą. Jego spełnienie okazało się jedną z najpiękniejszych ról w moim życiu.
Nie zaliczam wpadek... A tak na poważnie – wstyd się przyznać! 🙂
Najbardziej lubię te żarty, które rodzą się spontanicznie podczas lekcji – nie mam jednego wybranego. Śmiech w szkole to też ważna lekcja: pokazuje, że nauka i dobra atmosfera mogą iść w parze. Jest to też najlepsza metoda rozładowywania emocji.
Po bardzo ciężkim dniu w szkole siadam w ulubionym fotelu z psem przy nodze i piję gorącą kawę lub herbatę. Jednak najskuteczniej ładuję baterie w dni wolne od pracy i robię to poprzez aktywny wypoczynek. Bardzo cenię sobie wyjazdy na Kaszuby i długie spacery po lesie.
Poczułam, że to, co robię każdego dnia, ma sens, zostało docenione i zauważone. To dla mnie miłe wyróżnienie i motywacja do dalszej pracy – nawet wtedy, gdy potrzeba naprawdę dużo spokoju i wyrozumiałości.
W uczniach PSP najbardziej cenię zaangażowanie, kreatywność, spontaniczność, autentyczność i otwartość. Lubię, gdy potrafią być sobą. Każdego dnia przypominają mi, że szkoła to nie tylko nauka, ale przede wszystkim relacje, emocje i wspólne budowanie pięknych wspomnień.